Bangkok
Władze Tajlandii wydały stanowcze ostrzeżenie dla podróżnych krajowych i zagranicznych, apelując do nich, aby nie przewozili ani nie przyjmowali bagażu ani paczek od nieznajomych w celu transportu za granicę, ponieważ nawet nieświadome zaangażowanie w międzynarodową siatkę przemytu marihuany może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi, w tym karą do dziesięciu lat więzienia.
Ostrzeżenie pojawia się w momencie, gdy tajskie służby celne i policja zintensyfikowały kontrole na głównych lotniskach w związku z gwałtownym wzrostem liczby prób przemytu. Zastępca rzecznika rządu, Ploytalay Laksameesangchan, oświadczył, że w odpowiedzi na doniesienia o przemycie marihuany z Tajlandii, nakazano urzędnikom nasilenie kontroli. Przewożenie, ukrywanie lub przyjmowanie płatności za przewóz marihuany, kwiatów marihuany lub produktów zawierających marihuanę za granicę jest nadal nielegalne, niezależnie od dekryminalizacji marihuany w Tajlandii.

Chociaż marihuana jest dozwolona do ograniczonego użytku medycznego w Tajlandii, jej eksport jest ściśle regulowany i zabroniony bez odpowiedniego zezwolenia. Naruszenia przepisów Ustawy Celnej BE 2560 (2017) mogą skutkować karą do 10 lat pozbawienia wolności, grzywną w wysokości czterokrotności wartości towaru (wliczając cło) lub obiema tymi karami jednocześnie. Dodatkowe kary wynikające z Ustawy o Ochronie i Promocji Mądrości Tradycyjnej Medycyny Tajskiej BE 2542 (1999) oraz Powiadomienia Ministerstwa Zdrowia Publicznego o Kontrolowanych Ziołach (Konopie) BE 2568 (2025) mogą obejmować karę do jednego roku więzienia i grzywny do 20 000 bahtów za każde wykroczenie.
Niedawne działania organów ścigania pokazują skalę problemu. W ciągu zaledwie dwóch dni na międzynarodowym lotnisku w Phuket w tym tygodniu władze aresztowały 21-letnią Belgijkę z około 31.7 kilograma marihuany ukrytej w dwóch walizkach oraz 30-letniego Rosjanina z ponad 17 kilogramami kwiatów i żywicy konopi. W innym niedawnym przypadku Tajka i obywatel Filipin zostali przyłapani z ponad 32 kilogramami pąków konopi. Niektórzy twierdzili, że nie wiedzieli o istnieniu marihuany lub przewozili jedynie torbę dla „znajomego”, ale to nie jest obrona prawna.

Incydenty te są częścią szerszych działań. Tajska Służba Celna zgłosiła przejęcie ponad 37 000 kg marihuany między październikiem ubiegłego roku a czerwcem 2026 roku. Nowe kary wprowadzone w czerwcu obejmują również grzywny w wysokości 30 000 bahtów za kilogram, co ma odstraszyć przemytników, oprócz ryzyka dziesięciu lat więzienia.
Partnerzy międzynarodowi również zauważyli ten trend. Brytyjska Narodowa Agencja ds. Przestępczości (National Crime Agency) odnotowała gwałtowny wzrost liczby kurierów marihuany przybywających z Tajlandii, a w ostatnich latach aresztowano setki z nich. Japońskie władze przechwyciły znaczne ilości marihuany związane z lotami z tajskich lotnisk, w tym Suvarnabhumi, Don Mueang i Chiang Mai, co skłoniło do dokładniejszego zbadania Tajlandii jako kraju pochodzenia.

Rzecznik stwierdził, że marihuana jest nadal zakazana w wielu krajach docelowych, a kary za nielegalny import mogą się wahać od długoletnich wyroków więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności, a w niektórych jurysdykcjach nawet do kary śmierci.
Podróżnym zaleca się dokładne sprawdzenie własnego mienia, stanowcze odrzucenie wszelkich paczek lub dodatkowego bagażu od innych osób oraz nieprzewożenie nieznanych przedmiotów przez granice. Podejrzane działania lub próby rekrutacji online związane z przemytem marihuany należy natychmiast zgłaszać, dzwoniąc na policyjne infolinie 191 lub 1599.

Władze Tajlandii zaostrzają kontrolę po eksperymencie dekryminalizacji z 2022 r., a zatem ryzyko znacznie przewyższa wszelkie odczuwane korzyści dla tych, którzy decydują się na złamanie zasad.



