Sriracha, Chonburi – W piątkowe popołudnie doszło do tragicznego wypadku, kiedy 33-letni sprzedawca makaronu przypadkowo najechał swoim sedanem na 4-letnią dziewczynkę, która bawiła się w pobliżu sklepu spożywczego, w wyniku czego dziewczynka znalazła się w stanie krytycznym.
Do wypadku doszło 19 grudnia 2025 roku około godziny 3:30 obok sklepu spożywczego przy wejściu do Soi Bueng-Bo Win 88.
Zespoły ratunkowe Fundacji Pure Yong Tai w Sriracha otrzymały zgłoszenie o najeździe sedana na młodą dziewczynę, która była nieprzytomna, ledwo oddychała i znajdowała się w stanie krytycznym. Ratownicy z jednostki ratunkowej Larn Thong w szpitalu Somdej Phra Borommarajathevi Na Sriracha pospieszyli na miejsce zdarzenia wraz ze śledczym, podporucznikiem Sarawutem Sinsai z komisariatu policji w Bo Win.
Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze znaleźli białego sedana MG ZS zaparkowanego na parkingu obok sklepu. Ofiara, 4-letnia dziewczynka z Tajlandii, leżała nieprzytomna i miała słaby oddech.
Ratownicy natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową, a zespoły medyczne użyły automatycznego urządzenia do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Matka dziewczynki i jej bliscy byli pogrążeni w żałobie na miejscu zdarzenia, a matka kilkakrotnie zemdlała z powodu szoku.
Kierowca, zidentyfikowany jedynie jako pan Natthawat (nazwisko zastrzeżone przez policję), lat 33, lokalny sprzedawca makaronu, wydawał się zszokowany i zdenerwowany. Przyznał policji, że jechał w to miejsce, aby rozstawić swoje stoisko z makaronem, ale nie widział siedzącego tam dziecka. Policja poinformowała, że współpracował, a wstępne dochodzenie zdawało się wskazywać, że był to prawdziwy wypadek.
Według wujka ofiary, przesłuchanego przez policję, dziewczynka często bawiła się za rodzinnym stoiskiem z som tam (sałatką z papai), które znajdowało się obok miejsca wypadku. Jej matka i wujek pakowali towar, gdy sprzedawca podjechał, aby przygotować własne stoisko. Wujek usłyszał głośny huk, odwrócił się i zobaczył, jak koła samochodu przejeżdżają po ciele siostrzenicy. Zawołał kierowcę, żeby się zatrzymał. Ten rzucił się na pomoc, gdy matka odwróciła się, zobaczył przerażającą scenę, krzyknął i stracił przytomność.
Kierowca później powiedział policji, że naprawdę nie zauważył dziecka i zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak dopiero wtedy, gdy poczuł, że samochód przejechał po jakimś obiekcie.
Zespoły ratunkowe przetransportowały ciężko ranną dziewczynkę do szpitala Phaya Thai Bo Win w celu pilnej interwencji. Policja zatrzymała pana Natthawata w celu dalszego przesłuchania i prawdopodobnie wszczęcia postępowania sądowego w związku z zarzutami dotyczącymi niebezpiecznej jazdy, która spowodowała poważne obrażenia.




