Na Jomtien, 2 grudnia 2025 r
We wtorek po południu w łazience luksusowego, ośmiopiętrowego hotelu w Na Jomtien odkryto ciało 69-letniego Amerykanina. Mężczyzna miał na głowie plastikową torbę, wokół szyi owiniętą czarną taśmą, a ręce skute z tyłu kajdankami.
Policja zidentyfikowała zmarłego, ale „The Pattaya News” postanowiło nie ujawniać jego nazwiska do czasu kontaktu z rodziną i ambasadą. Znaleziono go skulonego na podłodze pokoju 608 na szóstym piętrze hotelu, z głową wciśniętą w drzwi łazienki. Miał na sobie jedynie zielone szorty. Według biegłych sądowych, nie żył od co najmniej 24 godzin.
Gospodyni hotelowa, pani Oi (pseudonim), powiedziała policji, że pukała kilka razy podczas sprzątania, ale nikt nie odpowiadał. Po tym, jak recepcjonista otworzył drzwi kartą-kluczem, odkryła ciało i natychmiast powiadomiła władze.
W pomieszczeniu nie znaleziono śladów walki ani włamania. Śledczy zabezpieczyli paszport ofiary, kluczyki do samochodu, saszetkę biodrową, czarne skórzane etui na kajdanki i kilka plastikowych toreb z szuflady – wszystko to zostało zabezpieczone jako dowód.
Ofiara zameldowała się w hotelu sama 1 grudnia o godzinie 4:00, jadąc niebieskim Nissanem Navara pickupem z tablicami rejestracyjnymi Chonburi. Zarezerwowała pokój na jedną noc. Kiedy nie wymeldowała się następnego dnia, personel sprzątający wszedł do środka i dokonał makabrycznego odkrycia.
Przeszukanie ciężarówki zaparkowanej na parkingu hotelowym nie wykazało niczego niezwykłego.
Z akt imigracyjnych wynika, że ofiara zarejestrowała apartamentowiec przy Soi 4 Phratamnak w południowej Pattayi jako swój oficjalny adres w Tajlandii i posiadała ważną wizę długoterminową. Policja przeprowadziła inspekcję apartamentowca we wtorek wieczorem i stwierdziła, że jest on pusty i nie nosi śladów ingerencji.
Wstępne dochodzenie przeprowadzone przez lekarzy medycyny sądowej szpitala Sattahip i zespoły dowodowe z Chonburi sugeruje, że śmierć była raczej dziwną formą samobójstwa niż zabójstwa. Funkcjonariusze zauważyli, że kajdanki, plastikowe torby i inne przedmioty najwyraźniej przyniósł sam zmarły.
Śledczy analizują obecnie nagrania z monitoringu hotelowego, aby ustalić, czy ktoś odwiedził ofiarę na kilka godzin przed jej śmiercią.
Dokładna przyczyna śmierci i motyw są nadal przedmiotem dochodzenia. Policja zapowiada, że sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w celu potwierdzenia wstępnych ustaleń.

Zdjęcie: Zdjęcie stockowe Jomtien



