PATTAYA, Chonburi – 35-letnia kobieta oddała się w ręce policji po tym, jak w przypływie wściekłości, wywołanym toksyczną mieszanką zazdrości, obelg i narastających konfliktów, dźgnęła nożem swojego 45-letniego sąsiada. Napastniczka spakowała nawet torbę z ubraniami, deklarując, że jest „gotowa iść do więzienia”.
Do ataku nożem doszło krótko przed godziną 6:15 w sobotę 23 listopada w szeregu wynajętych pokoi w Soi Chularat. Ofiara, 45-letnia pani Thongsuk (pseudonim), robotnica dniówkowa, doznała 10-centymetrowego rozcięcia pod lewym żebrem po ugodzeniu 15-centymetrowym nożem składanym. Obficie krwawiąc, została przewieziona motocyklem przez sąsiadów do punktu ratunkowego Chayapruek przy Sukhumvit Road, około 500 metrów dalej. Tam wolontariusze Sawangboriboon Rescue udzielili jej pierwszej pomocy, a następnie przewieźli do szpitala miejskiego w Pattaya.
Policja przybyła na miejsce zdarzenia i zastała napastniczkę, 35-letnią panią Kung (pseudonim), spokojnie czekającą na możliwość oddania się w ręce policji. Dobrowolnie zaprowadziła funkcjonariuszy do złożonego noża użytego w ataku i spakowała już małą torbę z ubraniami. Według pani Kung, problemy zaczęły się poprzedniego dnia (22 listopada), kiedy jej długoletnia partnerka od ponad dziesięciu lat, 38-letnia pani Som (pseudonim), która jest krewną ofiary i mieszka w sąsiednim pokoju, oskarżyła ją o intymny związek z panią Thongsuk. Podczas tej kłótni pani Som rzekomo dotkliwie pobiła panią Kung. Pani Kung powiedziała policji, że podczas napaści ofiara krzyknęła przez ścianę wulgarne słowa. Wściekła pani Kung rozbiła żaluzjową szybę w oknie ofiary. Wezwano policję, ale obie strony początkowo zgodziły się na ugodę. W sobotę wieczorem, sądząc, że ofiary nie ma w domu, pani Kung wróciła do pokoju, aby omówić naprawę wybitego okna. Zamiast tego usłyszała, jak pani Thongsuk głośno przeklina wulgarnym językiem. Pani Kung odkrzyknęła: „Jeszcze nie skończyłaś?”. Wymiana zdań szybko przerodziła się w ostrą kłótnię, a w przypływie wściekłości pani Kung chwyciła składany nóż i dźgnęła ofiarę raz, po czym natychmiast pożałowała swojego czynu.
„Nigdzie nie uciekam” – powiedziała funkcjonariuszom pani Kung przez łzy. „Spakowałam ubrania. Jestem gotowa iść do więzienia. Przyznaję się do tego, co zrobiłam”. Pani Som, dziewczyna ofiary, również ze łzami w oczach przyznała, że to skrajna zazdrość z jej strony zapoczątkowała cały ciąg zdarzeń. Potwierdziła, że poprzedniego dnia zaatakowała panią Kung, uwierzywszy w prowokacyjne zeznania ofiary. Policja zatrzymała panią Kung na komisariacie policji w Pattayi w celu przesłuchania i postawienia formalnych zarzutów poważnej napaści fizycznej. Funkcjonariusze czekają, aż ofiara dojrzeje do siebie, zanim przyjmą jej oficjalną skargę i potwierdzą, czy chce wnieść oskarżenie. Postępowanie sądowe zostanie wszczęte w odpowiednim terminie.



