Pattaya-
Do gwałtownej konfrontacji na plaży Jomtien doszło w piątkowy poranek, kiedy właścicielka popularnego stoiska na nocnym targu w okolicy Jomtien wraz z około 10 wspólnikami próbowała napaść na grupę mężczyzn, wzniecając w ten sposób nową falę urazów, która trwała już ponad dwa tygodnie temu.
Incydent, zarejestrowany na 4:48-minutowym nagraniu wideo, szeroko udostępnianym na stronie na Facebooku Yak Dang Deaw Jad Hai Return Part 7, przedstawia grupę mężczyzn otaczających i popychających siedzącego mężczyznę na plaży w pobliżu Soi 12 na plaży Jomtien. Podpis pod postem potępił chaos, oskarżając lokalne władze o „mafię Pattayi” o niszczenie wizerunku miasta.
Reporterzy odwiedzili miejsce zdarzenia w piątek po południu. Mieszkańcy potwierdzili, że do sprzeczki doszło wcześniej tego ranka i została ona rozwiązana przez policję, która eskortowała obie strony na komisariat.

W rozmowie telefonicznej anonimowo pan Ek (pseudonim), 52 lata, świadek i członek grupy ofiary, przedstawił kontekst:
29 października jego młodszy wspólnik, 39-letni pan B (pseudonim), mężczyzna, którego nagrano w piątek, pił z przyjaciółmi na ulicznym targu z jedzeniem, gdy skargi na hałas przerodziły się w kłótnię z właścicielem stoiska. Kłótnia przerodziła się w bójkę, po czym grupy się rozeszły.
Według pana Eka, Jae, właścicielka straganu, nie chciała odpuścić sprawy. Podobno prześladowała pana B w kolejnych dniach, co doprowadziło do piątkowej zasadzki na plaży.
„Dziś rano siedzieliśmy nad morzem – ja, pan B i kilku innych” – powiedział pan Ek w wywiadzie dla „The Pattaya News”. „Potem pojawił się Jae z prawie 10 osobami, krzycząc i próbując go zaatakować. Próbowałem uspokoić sytuację, ale wybuchła, jak widać na nagraniu”.

Na nagraniu słychać, jak Jae beszta grupę, podczas gdy jej towarzysze zbliżają się. Jeden z mężczyzn rzuca plastikowym krzesłem; drugi ciska telefonem, rozbijając ekran. Pan B pozostaje na miejscu, z rękami uniesionymi w geście poddania się, podczas gdy tłum naciera.
Policja ostatecznie interweniowała, zabierając pana B i Jae na komisariat w celu mediacji. Obie strony zostały zwolnione po rozmowach, na razie nie postawiono im żadnych zarzutów.
Incydent wywołał oburzenie w sieci, a internauci zaczęli kwestionować bezpieczeństwo w strefach turystycznych Pattayi i domagać się ściślejszego nadzoru nad sporami sprzedawców na tętniącej życiem plaży Jomtien.



